Poznaj ranking Top 5 najlepszych jagodzianek na Mazowszu w 2024 roku! Od Warszawy po Pułtusk – sprawdziliśmy, gdzie nadzienie z jagód zachwyca najbardziej.
Lato na Mazowszu nieodłącznie kojarzy się zapachem świeżego ciasta drożdżowego i leśnych owoców. Choć ceny jagód w tym roku potrafią zaskoczyć, prawdziwi smakosze nie szczędzą grosza na ten kultowy, polski deser. W tym roku rywalizacja o miano „królowej jagodzianek” jest wyjątkowo zacięta. Odwiedziliśmy lokalne piekarnie, rzemieślnicze pracownie i legendarne cukiernie, aby przygotować dla Was zestawienie Top 5 miejsc, które każdy mieszkaniec Mazowsza powinien odwiedzić przed końcem sierpnia.
Nie można zacząć rankingu bez wspomnienia o miejscu, które dla wielu warszawiaków jest absolutnym numerem jeden. Cukiernia Olsza, mająca swoje punkty m.in. na Pradze, od lat słynie z wypieków, w których jagody niemal rozrywają cienką warstwę ciasta. Ich jagodzianka to klasyka gatunku: lekka kruszonka, ciasto maślane i ogromna ilość nadzienia z minimalną ilością cukru, co pozwala w pełni wybrzmieć owocom. W 2024 roku lokal ten utrzymał wysoką jakość, stając się obowiązkowym punktem na kulinarnym szlaku stolicy.
Radzymin to nie tylko historia Bitwy Warszawskiej, ale także raj dla wielbicieli domowych wypieków. Tamtejsza lokalna piekarnia (znana mieszkańcom jako ta „przy rynku”) oferuje jagodzianki, które wyglądają jak przygotowane przez babcię. Są one nieco większe niż te warszawskie, z charakterystycznym, lśniącym lukrem, który idealnie kontrastuje z kwaskowatymi jagodami zbieranymi w okolicznych lasach powiatu wołomińskiego. To propozycja dla tych, którzy cenią sobie solidną porcję i autentyczność.
W sercu miasta-ogrodu, Podkowy Leśnej, znajdziemy miejsce, które do tematu jagodzianek podchodzi niemal artystycznie. Tutaj liczy się jakość składników – mąka z małego młyna, prawdziwe wiejskie masło i starannie selekcjonowane owoce. Jagodzianki z Podkowy są niezwykle delikatne, a ich struktura przypomina francuskie brioche. Choć cena za sztukę jest tu wyższa niż średnia wojewódzka, smak w pełni to rekompensuje. To idealny przystanek podczas weekendowej wycieczki rowerowej z Warszawy.
Pułtusk, zwany „Wenecją Mazowsza”, kryje w sobie cukierniczy skarb, dla którego turyści potrafią nadłożyć drogi. Lokalne wypieki charakteryzują się bardzo dużą ilością kruszonki, która jest chrupiąca i mocno maślana. Nadzienie jest gęste, a sok z jagód nie wycieka podczas jedzenia, co jest dowodem na kunszt tamtejszych piekarzy. Jedzenie jagodzianki na najdłuższym rynku w Europie to jedno z najprzyjemniejszych letnich doświadczeń na Mazowszu.
Zamykając naszą listę, przenosimy się na wschód województwa. Siedlecka „Pajda” to dowód na to, że nowoczesne piekarnictwo rzemieślnicze ma się świetnie. Ich jagodzianki są wypiekane metodą powolnego wyrastania, co nadaje ciastu niebywałej puszystości. Co ciekawe, w Siedlcach często spotkamy wersję z dodatkiem odrobiny skórki cytrynowej w nadzieniu, co orzeźwia smak i nadaje deserowi nowoczesnego sznytu. To miejsce, które udowadnia, że Mazowsze ma do zaoferowania wybitne wypieki również poza granicami aglomeracji warszawskiej.
Tegoroczny ranking Top 5 pokazuje, że mieszkańcy Mazowsza coraz częściej stawiają na jakość, a nie na cenę. Szukamy produktów naturalnych, z uczciwą ilością owoców i prawdziwym masłem. Niezależnie od tego, czy wybierzecie klasykę z warszawskiej Pragi, czy wybierzecie się w podróż do Pułtuska, pamiętajcie – sezon na te smakołyki jest krótki, więc warto korzystać z niego póki trwa!
Ceny wahają się od 12 zł w mniejszych miejscowościach do nawet 25-28 zł w rzemieślniczych piekarniach w Warszawie i Podkowie Leśnej.
Sezon zazwyczaj trwa do połowy lub końca sierpnia, zależnie od dostępności owoców w lasach.
Dobra jagodzianka powinna mieć cienkie, maślane ciasto, dużą ilość całych owoców z niewielką ilością cukru oraz chrupiącą kruszonkę.